You are currently viewing Halloween czy Święto Zmarłych – czyli dynia kontra chryzantema
Halloween, święto zmarłych

Halloween czy Święto Zmarłych – czyli dynia kontra chryzantema

Październik w Wielkiej Brytanii ma zapach dyniowego latte, świeci się dyniowymi dekoracjami i straszy, mniej lub bardziej wyszukanymi dekoracjami. A w głowie i sercu Polaka mieszkającego tu, jak zwykle, dysonans poznawczy. Bo jak tu się cieszyć z kostiumu zombie, kiedy w sercu nostalgia za pozostawionymi w Polsce grobami bliskich, w pamięci zaś powracają wspomnienia zapachu rozpalonego zniczami i ukwieconego w tym dniu znanego nam cmentarza.

Halloween a Święto Zmarłych

Z jednej strony brytyjski Halloween zaprasza do lekkości, zabawy, dystansu do wszystkiego co straszne, również do śmierci. Dzieci w przebraniach biegają po ulicach, zbierają cukierki, a dorośli mają pretekst do imprezy. Z drugiej strony polskie Święto Zmarłych to czas refleksji, powagi, wspomnień i zadumy…

Z psychologicznego punktu widzenia oba święta mają sens. Halloween oswaja nas ze strachem, daje poczucie wspólnoty i odrobinę dystansu do tematu śmierci, nawet pewnego rodzaju obśmianie jej, bo trudno bać się śmierci, kiedy wygląda jak sąsiad w masce z Tesco. Dzień Zaduszny z to przypomina o więzi z tymi, których już nie ma, ale też o tradycji w której wyrastaliśmy, a to ma ogromne znaczenie dla naszej osobistej, jak i narodowej tożsamości.

Wybór

Może więc nie warto wybierać między dynią a chryzantemą? Można postawić znicz na pobliskim cmentarzu, a potem iść na imprezę w przebraniu wiedźmy. Można wyciąć dynię i zapłakać z nostalgii, można powspominać babcię i przy okazji kupić świeczkę zapachową o nazwie „Haunted Forest”.

Łączenie obu tradycji, branie z każdej z nich tego, co jest dla nas dobre, z humorem i dystansem sprawia, że jest nam łatwiej żyć w innym kraju, w innej kulturze. W końcu kto, jak nie my, potrafi w tym samym tygodniu wzruszyć się przy grobie i wygrać konkurs na najlepszy kostium ducha?

Agnieszka

Dodaj komentarz